wtorek, 3 kwietnia 2012

Z okazji nadchodzących Świąt Wielkanocnych,
studenci Sekcji Penitencjarnej UR wraz z opiekunem 
składają najserdeczniejsze życzenia zdrowych, 
spokojnych, radosnych Świąt, 
wypełnionych rodzinnym ciepłem, 
spokojem i chwilami wyjątkowymi, 
które zapadają głęboko w sercu! 
                                               Świąt magicznych i refleksyjnych!


Być pedagogiem resocjalizacyjnym ...

Dnia 20 marca br. mieliśmy możliwość gościć po raz kolejny Panią  mgr Annę Kozłowską–Ferenc – absolwentkę Resocjalizacji Uniwersytetu Rzeszowskiego, byłą członkinię Sekcji Penitencjarnej, która pracuje w Ośrodku Adopcyjnym w Regionalnym Ośrodku Polityki Społecznej w Rzeszowie. Pani Mgr dzieliła się z nami swoimi cennymi doświadczeniami zawodowymi. Zaraz po studiach została kuratorem społecznym. Przybliżyła nam tym samym cele, zadania, funkcje kuratorów społecznych opierając się na własnych doświadczeniach. Udzieliła nam niezwykle wartościowych wskazówek oraz zachęciła do podjęcia trudu pracy kuratora zarówno z osobami dorosłymi jak i nieletnimi. Nadmienić należy, iż Pani Ania zdobywała również doświadczenia zawodowe pracując w domu dziecka, w związku z czym zapoznała nas z rzeczywistością z jaką przyszło jej się zetknąć w pracy z dziećmi, trudach i obowiązkach. Na koniec nasz miły Gość scharakteryzował nam aktualnie wykonywaną pracę w Ośrodku Adopcyjnym. Spotkanie przebiegało w bardzo miłej atmosferze. Oprócz tego, że Pani Ania dzieliła się z nami swoimi doświadczeniami, opowiadała nam różne ciekawostki, było także i trochę wspomnień, gdyż jak pisaliśmy wcześniej również i Pani Ania aktywnie działała w Sekcji Penitencjarnej. Podkreślała, że uczestniczenie w spotkaniach naszej Sekcji było dla Niej bezcennym doświadczeniem.
Dziękujemy bardzo serdecznie Pani Ani za poświęcony nam czas i podzielenie się z nami tak bardzo cennymi i ciekawymi informacjami.

czwartek, 22 marca 2012

Kolejna wizyta w Zakładzie Karnym w Jaśle

 

Dnia 16 marca kilkunastoosobowa grupa reprezentująca Sekcję Penitencjarną UR wraz z opiekunem dr Moniką Badowską-Hodyr wybrała się z wizytą do jasielskiego Zakładu Karnego. Zakład Karny w Jaśle na mapie wizyt penitencjarnych studentów Sekcji pojawia się już po raz kolejny. Jest to jednostka o pojemności 212 miejsc, typu półotwartego dla skazanych mężczyzn odbywających karę pozbawienia wolności po raz pierwszy, z oddziałem dla skazanych młodocianych, podlegająca Okręgowemu Inspektoratowi Służby Więziennej w Rzeszowie. W jednostce tej funkcjonuje oddział terapeutyczny dla skazanych uzależnionych od alkoholu.
Swoją wiedzą i doświadczeniem podzielił się z nami Pan Dyrektor Zakładu Karnego w Jaśle, mgr inż. Władysław Lechowski, wychowawcy oraz psycholog. Bardzo za to dziękujemy! Zobaczyliśmy wszystkie ważniejsze miejsca na terenie zakładu, wysłuchaliśmy ciekawej prezentacji dotyczącej pracy wychowawców, obejrzeliśmy Kronikę, która przybliżyła nam ważniejsze wydarzenia z życia jednostki oraz osiągnięcia osadzonych. Mogliśmy zadać wiele nurtujących nas pytań, dowiedzieć się jakie programy resocjalizacyjne sprzyjające społecznej readaptacji realizowane są w pracy z osadzonymi. Jednym z priorytetów prowadzonych oddziaływań penitencjarnych w Zakładzie Karnym w Jaśle jest zatrudnienie osadzonych zarówno na terenie zakładu jak też poza nim. Dla większości z nas była to pierwsza wizyta w instytucji o takiej specyfice, którą z pewnością na długo zapamiętamy!

poniedziałek, 23 stycznia 2012

Książka za kraty

           Aktywnie i prężnie działająca Sekcja Penitencjarna w dniu 18 stycznia br. podczas kolejnego spotkania przeprowadziła w gronie swoich członków zbiórkę książek aby wzbogacić zasoby biblioteki Zakładu Karnego w Rzeszowie. Wśród zebranych pozycji przekazane zostały: encyklopedie, słowniki, leksykony, albumy, poradniki, lektury oraz powieści kryminalne, sensacyjne, biograficzne, fantastyczno-naukowe i historyczne a także romanse. W sumie 97 tytułów.

           Mamy nadzieję, że książki zebrane i przekazane do biblioteki Zakładu Karnego w Rzeszowie zostaną pozytywnie przyjęte przez osoby odbywające karę pozbawienia wolności. Będą dla nich wypełnieniem czasu i wsparciem w chwilach samotności i zwątpienia, zaciekawią i wzbogacą duchowo każdego, kto po nie sięgnie.

            Dziękujemy wszystkim za udział w naszej kolejnej akcji!

Spotkanie z dr ppłk Witoldem Kędzierskim

          Na pierwszym noworocznym spotkaniu Sekcji Penitencjarnej w dniu 11 stycznia br. już po raz drugi gościł Pan dr ppłk Witold Kędzierski, dyrektor Zakładu Karnego w Przemyślu. Tym razem tematyka omawiana podczas spotkania dotyczyła istnienia podkultury przestępczej, zarówno przed zmianami ustrojowymi w naszym kraju jak i obecnie.

          W wyniku wspomnianych reform sytuacja osadzonych zmieniła się, w efekcie czego zjawisko podkultury przestępczej zaczęło stopniowo zanikać. Oczywiście nie możemy powiedzieć, że zostało ono całkowicie wyparte, ale jak wspomniał nasz Gość, nie odgrywa już tak istotnej roli jak kiedyś. Zjawisko to Pan doktor opisał między innymi w artykule zawartym w „Przeglądzie więziennictwa polskiego” oraz w „Zagadnieniach marginalizacji i patologizacji życia społecznego” pod redakcją dra Franciszka Kozaczuka. Lekturę obu artykułów bardzo polecamy! Mamy również nadzieję, że to nie ostatnie spotkanie z Panem dyrektorem.

piątek, 23 grudnia 2011

Wesołych Świąt

Serdecznych spotkań rodzinnych,
pukania do drzwi,
przyjaznych twarzy,
dużo radości,
serdecznych objęć, pocałunków,
szczęśliwych wspomnień,
aby Święta były właśnie tym,
czym powinny być- odrobiną ciepła w środku zimy,
światłem w mroku...
 
              życzą CZŁONKOWIE SEKCJI PENITENCJARNEJ I OPIEKUN
 
 

Jest taki kwiat

18 grudnia - to dzień szczególnie ważny dla osadzonych Zakładu Karnego w Rzeszowie.
W tym dniu mogli wraz ze swoją rodziną poczuć namiastkę Świąt Bożego Narodzenia na spotkaniu opłatkowym. Główną ideą zorganizowanego spotkania było nawiązanie i zacieśnienie więzi rodzinnych miedzy skazanymi i ich rodzinami, a szczególnie dziećmi. Podczas spotkania był czas na złożenie sobie życzeń świątecznych, „połamanie się” opłatkiem, wspólne odśpiewanie kolęd wraz z zespołem muzycznym osadzonych oraz zwykłe rozmowy o codzienności.
W tym dniu również studentki Sekcji Penitencjarnej z osadzonymi z Zakładu Karnego w Rzeszowie zaprezentowały przedstawienie pt. „Jest taki kwiat”. Celem tego przedstawienia było sprawienie radości dzieciom, uwrażliwienie osadzonych na postawy i potrzeby drugiego człowieka, a nade wszystko uczenie roli ojca. Nad przebiegiem przedstawienia bacznie czuwała dr Monika Badowska-Hodyr.
„Jest taki kwiat” to piękna baśń o tym, jak miłość i dobro może zmienić człowieka. Jej akcja dzieje się w zamku. Arogancka i gnuśna Księżniczka naprzykrza się wszystkim wokół. Pokazuje fochy. Wszystkim dokucza, bardzo rzadko się uśmiecha, nie ma nikogo, kogo by lubiła i szanowała. Jedyną jej pasją jest pielęgnowanie kwiatów w ogrodzie. Uwielbia to zajęcie ponad wszystko. Pewnego dnia zakochał się w niej młody Książę. Nie wiedział jednak jak zmienić serce Księżniczki, by stała się dobrą i by go pokochała. Zatrudnił się więc jako pomocnik ogrodnika. Nie pozostał nie zauważony przez kapryśną Księżniczkę, która w szczególności zwróciła uwagę na jego piękny kwiat. Książę wyjaśnił Księżniczce, iż kwiat ten zakwita tylko w nocy i tylko przy kimś kto jest dobry i wrażliwy. Księżniczka postanowiła to sprawdzić. Kiedy zobaczyła rozkwitnięty kwiat, jak jest piękny, przekonała się, że warto..! Miłość Księcia, jego dobro i wrażliwość zmieniła Semirandę w osobę pełną ciepła, wrażliwości i dobra.
Nad przedstawieniem studentki i osadzeni pracowali miesiąc czasu. Próby spektaklu odbywały się na świetlicy oddziału X Zakładu Karnego w Rzeszowie. Dekoracja do spektaklu została wykonana przez osadzonych, a stroje pożyczone z Teatru im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie. Przedstawienie trwało ok. 30 minut i przyniosło wszystkim wiele radości. Po przedstawieniu Księżniczka i Królewicz wręczyli dzieciom świąteczne paczki. Nikt z nas nie przypuszczał, że przygotowanie tej inscenizacji dostarczy aż tylu nowych wrażeń, przeżyć, doświadczeń i pozytywnych emocji. Serdecznie chciałybyśmy podziękować Dyrekcji Zakładu Karnego w Rzeszowie za umożliwienie przygotowania przedstawienia, osadzonym za miłą współpracę oraz Dyrekcji Teatru im. Wandy Siemaszkowej za możliwość pożyczenia kostiumów do spektaklu.
               Po wystawieniu przedstawienia Dyrekcja Zakładu Karnego w Rzeszowie w ramach podziękowania przekazała dla całego Koła CERTYFIKAT DOBROCZYNNOŚCI. Więcej informacji o Spotkaniu Opłatkowym można znaleźć na stronie internetowej :  
http://www.sw.gov.pl/pl/okregowy-inspektorat-sluzby-wieziennej-rzeszow/zaklad-karny-rzeszow-zaleze/news,6917,oplatkowe-spotkanie-rodzinne.html


Spotkanie z dr ppłk Witoldem Kędzierskim

W dniu 7 grudnia Studencka Sekcja Penitencjarna podczas środowego spotkania gościła Pana dr ppłk Witolda Kędzierskiego, obecnego dyrektora Zakładu Karnego w Przemyślu.
Placówka ta jest jednostką penitencjarną, która podlega Okręgowemu Inspektoratowi Służby Więziennej w Rzeszowie. Pojemność zakładu sięga dwustu miejsc przeznaczonych dla skazanych odbywających karę po raz pierwszy z oddziałami aresztu śledczego oraz oddziałem dla młodocianych. Jest to zakład karny typu zamkniętego. Członkowie Sekcji mięli okazję uczestniczyć w wyjeździe studyjnym do tamtejszej placówki wraz z Panią dr Moniką Badowską – Hodyr.
Tematyka spotkania skupiała się nie tylko wokół naszych zainteresowań funkcjonowaniem tego typu placówek, ale również na szeroko rozumianych współczesnych problemach pedagogiki penitencjarnej. Pan ppłk, jako zarówno teoretyk i praktyk przedstawił nam jak wygląda starcie tych dwóch stron w placówce resocjalizacyjnej oraz podzielił się z nami swoimi doświadczeniem w tej relacji. Mieliśmy okazję  usłyszeć również codzienne historie zarówno zabawne, jak i przykre z życia zakładu. Oczywiście pan ppłk bardzo chętnie odpowiedział na wszystkie zadane przez nas pytania oraz zapewnił, że nie jest to ostatnie spotkanie z członkami Sekcji.
Dziękujemy bardzo serdecznie Panu dyrektorowi za poświęcony nam czas i podzielenie się z nami tak ciekawymi informacjami.

wtorek, 6 grudnia 2011

Anoreksja – choroba duszy i ciała

Wierzę, że wyobraźnia jest skuteczniejsza od wiedzy,
mity są mocniejsze od historii,
marzenia silniejsze od faktów,
nadzieja triumfuje nad doświadczeniem,
śmiech jest lekarstwem dla żalu,
a miłość jest potężniejsza od śmierci.
Robert Fulghum

Dnia 30 listopada br., na spotkaniu naszej Sekcji Penitencjarnej mieliśmy zaszczyt gościć panią Magdalenę Tkacz-Golonkę – absolwentkę resocjalizacji Uniwersytetu Rzeszowskiego, która przybyła do nas z Fundacji Drzewo Życia (www.drzewozycia.com.pl), która to Fundacja ma swoją siedzibę w Malawie koło Rzeszowa. Pani Magdalena pracuje z nastolatkami i osobami dorosłymi dotkniętymi problemami żywieniowymi.



Anoreksja Nervosa to jadłowstręt psychiczny, nałóg chudości. Jej „ofiary” to głównie kobiety. Jednak w ostatnich latach zwiększa się również liczba chorych mężczyzn. Osoby chore są przeświadczone o tym, iż kontrolują swoje życie, a na każdy nawet najmniejszy spadek wagi reagują euforią. Idealnie i szybko przeliczają kalorie w każdym, nawet najmniejszym posiłku, a nawet w zwyczajnej wodzie(!), zaś próba pomocy często odbierana jest jako atak. Pani Magdalena opowiadała nam o swoich doświadczeniach i obserwacjach. Porównała anoreksję do alkoholizmu z powodu niskiego procentu osób rzeczywiście wyleczonych, ponieważ choroba często powraca ze zdwojoną siłą. W społeczeństwie  niestety nadal funkcjonuje myślenie stereotypowe, że anoreksja to zwyczajny wymysł. Jako dowód na to może być fakt, o którym opowiedział nasz Gość, iż będąc na obiedzie w restauracji z jedną z podopiecznych – dziewczyna czytając menu wspominała o tym, że kiedyś jadła podobne dania i bardzo je lubiła. Kiedy jedzenie podano – rozpłakała się mówiąc, że chciałaby to zjeść, ale „głos” w głowie na to nie pozwala. Pragnęła nie mieć w sobie już „tego czegoś” i powrócić no normalnego trybu życia. Terapia trwa sześć tygodni i nie jest refundowana. Z zasady chorzy nie chcą pomocy i to w tym wszystkim jest najtrudniejsze. Często występuje agresja słowna w stosunku do opiekunów lub samookaleczanie się – głównie jeśli nie uda się czegoś zjeść. Anorektyczki mają niesamowite pomysły na to jak uniknąć połknięcia pożywienia. Często przetrzymują porcje jedzenia w gardle, w buzi, w rękawie, a nawet w bieliźnie(!), po czym usuwają wszystko w łazience wykorzystując nieuwagę opiekuna/wychowawcy. Dlatego też zakazano wychodzenia do łazienki podczas posiłków i 30 minut po zjedzeniu. Kiedy uda im się uniknąć zjedzenia chociażby najmniejszych kęsów – diametralnie zmienia im się nastrój na weselszy, bo żyją w przeświadczeniu, że mają nad sobą władzę, że kogoś oszukały. Niektóre są tak wyćwiczone, że umieją przetrzymywać pokarm w buzi równocześnie rozmawiając z innymi bez najmniejszych problemów. W ośrodku przebywają również bulimiczki, którym z kolei należy dozować jedzenie. Anorektyczki i bulimiczki nie pałają do siebie „sympatią”, nie potrafiąc się wzajemnie zrozumieć. Często donoszą na siebie nawzajem, co w pewien sposób pomaga personelowi.
Co ciekawsze…, dowiedzieliśmy się, że anorektyczki są perfekcjonistkami. Pani Magdalena przyniosła nam kilka prac dziewcząt, podopiecznych Fundacji, które były naprawdę niesamowite, dopracowane w każdym, nawet najmniejszym szczególe, zrobione praktycznie z niczego jak choćby kwiatki z makaronu, czy zwyczajna – a może właśnie niezwyczajna, kula styropianowa precyzyjnie ozdobiona cekinami powbijanymi szpilkami. Ogromną wartość dla dziewcząt mają warsztaty organizowane dla dzieci z biedniejszych środowisk czy posiadających określone deficyty rozwojowe. Czują wtedy że są wartościowe, potrzebne, spełniają się w nowej dla nich roli.
Musimy pamiętać, że jednak bardzo ciężko i trudno wyjść z anoreksji. Trwa ona latami. Szczególnie, jeśli nie ma się odpowiedniego wsparcia. Anoreksja nie bierze się z niczego. Często ma podłoże w dysfunkcjach rodziny, molestowaniu seksualnym (skutkiem może być „nienawiść” do własnego, niejedzenie by nie mieć kobiecych kształtów, tylko „zamknąć się w ciele dziecka”), czy w braku akceptacji samego siebie. Osoby chore nie są w stanie same sobie z nią poradzić, tak więc musimy być czujni i potrafić zareagować w odpowiednim czasie, by nie było za późno.
Jesteśmy wdzięczni Pani Magdalenie za poświęcony nam czas i przybliżenie tego problemu. Wierzymy w to, że jeszcze nas odwiedzi, być może wraz ze swoimi podopiecznymi.

Prace wykonane przez dziewczyny z ośrodka, w którym pracuje Pani Magdalena:







Nowe oblicze zakładu karnego



Studencka Sekcja Penitencjarna wraz z opiekunem Sekcji, dr Moniką Badowską – Hodyr 25 listopada 2011 roku miała możliwość zwiedzenia najmłodszego i nowoczesnego zakładu karnego w Polsce. Dzięki życzliwości Pana Dyrektora płk Zbigniewa Drożyńskiego studenci poznali nowe oblicze zakładu karnego. Zakład Karny w Opolu Lubelskim jest zakładem typu zamkniętego dla młodocianych przestępców oraz mężczyzn odbywających karę pozbawienia wolności po raz pierwszy, z dwoma wydzielonymi oddziałami dla osób tymczasowo aresztowanych. Nikt z obecnych nie przypuszczał, że ten wyjazd dostarczy tylu nowych wrażeń i przeżyć. Warto również wspomnieć, że nie jest to pierwsza wizyta studentów naszej Sekcji w tym obiekcie.
Wizytę studyjną rozpoczęłyśmy od części administracyjnej, gdzie w sali konferencyjnej spotkał się z nami wychowawca i zapoznał z najistotniejszymi informacjami
i porządkiem panującym w zakładzie. Następnie przeszłyśmy do miejsca widzeń. Miałyśmy okazję zobaczyć także pomieszczenia przeznaczone na rozmowy telefoniczne oraz miejsca bezpośredniego kontaktu. Izbę przejściową zobaczyłyśmy z bezpiecznej perspektywy, ponieważ w tym czasie odbywało się przyjmowanie nowych osadzonych. Mogłyśmy także zobaczyć salę sportową zakładu oraz porozmawiać z wychowawcą ds. sportu, który bardzo ciekawie opowiadał o swojej pracy i o roli sportu w życiu skazanych.
Następnie wyszłyśmy na zewnątrz, gdzie widać jak umiejscowione są trzy pawilony mieszkalne zakładu karnego oraz zespół pól spacerowych i boisko. Kolejnym miejscem naszej wizyty była wartownia jako punkt centralny w stosunku do trzech pawilonów mieszkalnych. Tutaj znajduje się nowocześnie wyposażone pomieszczenie ze zintegrowanym centrum dowodzenia. W Zakładzie Karnym w Opolu Lubelskim zrezygnowano z wieżyczek wartowniczych na rzecz wewnętrznego i zewnętrznego monitoringu. Jednostka wyposażona jest również w najnowocześniejsze rozwiązania w zakresie elektronicznego zabezpieczenia. Miałyśmy także okazje być na tarasie obserwacyjnym, z którego widać cały teren zakładu, otoczony ogrodzeniem zewnętrznym - kilkumetrowym murem ochronnym. Tam poznałyśmy znaczenie symboli umieszczonych na każdym z budynków, widziałyśmy spacerniaki i pracujących tam więźniów.
Zostałyśmy także zaproszone do jednego z pawilonów mieszkalnych, w którym już przebywali osadzeni. Nie widziałyśmy cel od wewnątrz, ponieważ nie chciałyśmy dezorganizować określonego porządku dnia osadzonych. Każdy z pawilonów wyposażony jest w izolatkę oraz świetlicę. Spotkałyśmy się także z psychologiem, który opowiedział nam o swoich doświadczeniach w pracy z osadzonymi oraz o praktycznej stronie resocjalizacji w Polsce.
Po zwiedzeniu zakładu spotkałyśmy się z Panem Dyrektorem płk Zbigniewem Drożyńskim w celu podzielenia się naszymi wrażeniami związanymi z jednostką i jej funkcjonowaniem. Interesowały nas również kwestie związane z możliwością odbycia praktyk, staży oraz podjęcia pracy. Na zakończenie chciałybyśmy bardzo serdecznie podziękować Dyrekcji Zakładu Karnego w Opolu Lubelskim za to, że umożliwiła nam zapoznanie się z działalnością placówki. Niewątpliwie przyczyniło się to do pogłębienia posiadanej przez nas wiedzy oraz zdobycia nowych doświadczeń z zakresu resocjalizacji penitencjarnej.