Czas wakacji dobiegł końca. Rozpoczynamy nowy rok akademicki 2014/2015. W związku z tym zapraszamy na pierwsze spotkanie Sekcji Penitencjarnej NKP, które odbędzie się w środę (22.10.2014r) w sali 120 o godzinie 18.00.
piątek, 17 października 2014
środa, 2 lipca 2014
Podbój Wrocławia...
W dniu 9 czerwca 2014r. odbył się kolejny wyjazd NKP Sekcji
Penitencjarnej pod wodzą opiekuna dr Moniki Badowskiej – Hodyr. Tym razem
wyjazd naukowy miał potrwać cztery dni, a jego kierunkiem był polski zachód,
czyli Wrocław i zakłady karne OISW Wrocław!
Po godzinie 6 rano w poniedziałek 9 czerwca studentki, wraz
z Panią Dr pełne zapału i głodne nowych doświadczeń wyjechały pociągiem z
Rzeszowa ku Wrocławowi. Podróż była nie lada wyzwaniem, gdyż trwała około 10
godzin, jednak było warto!
Po
dotarciu na miejsce wszyscy udaliśmy się do miejsca noclegu, gdzie
pozostawiliśmy bagaże i po krótkim odpoczynku wyruszyliśmy na wrocławski Rynek
gdzie wspólnie omówiliśmy szczegóły dotyczące planowanych odwiedzin w
poszczególnych jednostkach penitencjarnych.
Dnia 10 czerwca, we wtorek z samego rana, wyruszyliśmy w
odwiedziny do Zakładu Karnego Nr 1 we Wrocławiu na ul. Kleczkowskiej. Już sam
widok z zewnątrz zrobił na nas piorunujące wrażenie, gdyż przypominał wielki,
piękny zamek zbudowany z czerwonej cegły.
Jest to
jednostka typu zamkniętego i półotwartego dla skazanych mężczyzn odbywających
karę po raz pierwszy oraz typu zamkniętego dla młodocianych. Znajduje się w
niej także areszt dla mężczyzn i kobiet. Ponadto przebywają skazani wymagający
całodobowej opieki lekarskiej, skierowani do oddziałów terapeutycznych dla osób
uzależnionych od alkoholu lub środków psychotropowych oraz wymagający
rehabilitacji. Organizacja jednostki nadaje jej niepowtarzalności gdyż pomimo
swojego przeznaczenia dla skazanych odbywających karę po raz pierwszy i
młodocianych przebywają w niej osadzeni z każdej podgrupy, a nawet kobiety
(oczywiście w osobnym pawilonie). Należy do jednej z największych jednostek penitencjarnych
w Polsce, a jej pojemność wynosi około 1400 miejsc.
Przywitano nas bardzo uprzejmie za co serdecznie dziękujemy!
Pan wychowawca oprowadził nas po jednostce i przybliżył jej funkcjonowanie. Poznaliśmy
bogatą historię zakładu, podział na poszczególne oddziały. Wnętrze Zakładu
Karnego Nr 1 zrobiło na nas jeszcze większe wrażenie, niż ogólna budowa. Pokazano
nam m.in. pawilony mieszkalne, jedną z cel, spacerniaki, bibliotekę, także
radiowęzeł gdzie pierwszy raz mogliśmy zobaczyć „więzienne studio filmowe” w
którym osadzeni mają możliwość nagrania filmików np. dla dzieci (swoich lub do
domów dziecka) którym czytają bajki itd., jak również prezentują wiadomości z
jednostki dla współosadzonych, których oczywistym i nieodłącznym elementem musi
być np. aktualne menu w stołówce. Dzięki takiej formie łatwiej jest pozyskać
chętnych do wielu organizowanych akcji kulturalno–oświatowych, sportowych i
innych istotnych wydarzeń dla osadzonych.
Niestety czas spędzony w Zakładzie Karnym Nr 1 był
merytorycznie wypełniony maksymalnie.
O godzinie 13.00 gościliśmy w Zakładzie
Karnym Nr 2 we Wrocławiu na ul. Fiołkowej. Jest to jednostka typu półotwartego z jednym oddziałem
otwartym. Karę pozbawienia wolności odbywają w niej mężczyźni - recydywiści
penitencjarni. Jej pojemność wynosi około 630 miejsc. Tutaj również zostaliśmy
bardzo serdecznie powitani. Naszą grupą opiekował się jeden z wychowawców, por.
Marcin Walkowiak, który podczas
oprowadzania nas po jednostce opowiadał o jej historii, przeznaczeniu,
funkcjonowaniu. Zakład Karny Nr 2 podczas naszych odwiedzin był w trakcie
remontowania. Mieliśmy dzięki temu możliwość zobaczenia namiastkę tego co ma
się tam zmienić. Osadzeni redagują gazetę więzienną ,,Penicylinka”, wydawaną w
jednostce w ramach jednego z programów oddziaływań resocjalizacyjnych. Byłyśmy
pod wrażeniem bogatej oferty programów resocjalizacyjnych wdrażanych w
Zakładzie Karnym Nr 2 we Wrocławiu, które szczegółowo zostały nam
zaprezentowane.
Około godziny 15 tramwajem udaliśmy się na obiad po którym
nastąpiło omówienie zwiedzonych jednostek i wspólna wymiana spostrzeżeń. Był to
wyczerpujący dzień, pełen wrażeń. Wszystkie poza naszą Panią Dr w jednostkach
wrocławskich byłyśmy po raz pierwszy. Wiele z nas pierwszy raz było w ogóle we
Wrocławiu, więc wieczorem, korzystając z czasu wolnego udałyśmy się na
zwiedzanie tego pięknego miasta. Naturalnie urzekł nas wieczorny widok
wrocławskiego Rynku ze słynną fontanną. Wspólnie udało nam się zobaczyć m.in.
przepiękny Ratusz, Most Tumski (z słynnymi kłódkami miłości), Katedrę Ostrów
Tumski, Plac Solny, Plac Dominikański. Wrocław zarówno w dzień, jak i wieczorem
wygląda magicznie i z pewnością będziemy chciały tam wrócić!
Kolejnego dnia z samego rana ruszyłyśmy do Wołowa. Tym razem
by zobaczyć Zakład Karny w Wołowie, który jest jednostką typu zamkniętego
przeznaczoną dla recydywistów penitencjarnych z oddziałami dla skazanych
odbywających karę pozbawienia wolności po raz pierwszy w warunkach zakładu
karnego typu zamkniętego oraz skazanych recydywistów penitencjarnych,
odbywających karę pozbawienia wolności w warunkach zakładu karnego typu
półotwartego. Jego pojemność wynosi 1046 miejsc. W ZK Wołów powitano nas
również bardzo serdecznie i na samym początku zapoznano z czworonożnym
funkcjonariuszem od wykrywania środków psychotropowych. Wychowawcy, którzy się
nami merytorycznie opiekowali podczas oprowadzania nas po jednostce opowiadali
o jej funkcjonowaniu i organizacji. Pokazano nam m.in. jedną z największych
cel, oddziały mieszkalne, sale widzeń zarówno ogólną, jak i dla widzeń bez
dozoru, bibliotekę, spacerniaki, również te dla osadzonych niebezpiecznych,
warsztaty terapii w których osadzeni przygotowują niesamowite rzeczy np.
obrazy, rzeźby. Witraż w sali gimnastycznej zrobił na nas duże wrażenie!
Wyjątkowo mieliśmy możliwość zapoznania się z oddziałem dla osadzonych niebezpiecznych.
To jednak nie był koniec miłych merytorycznych
penitencjarnych niespodzianek. Po zakończeniu odwiedzin w ZK Wołów udałyśmy się
do Ośrodka Wypoczynkowego ,,Golina” w którym prowadzone są oddziaływania
penitencjarne oraz resocjalizacyjne wobec osób skazanych na karę pozbawienia
wolności poprzez organizowanie pracy sprzyjającej zdobywaniu kwalifikacji
zawodowych. Osadzeni w ośrodku tym wykonują wiele prac remontowo–budowlanych na
rzecz jednostek organizacyjnych podległych lub nadzorowanych przez Ministra
Sprawiedliwości. Pod opiekę w ośrodku przejął nas Pan mjr Wiesław Zwiefka,
który opowiedział o przeznaczeniu ośrodka oraz zaprezentował filmy na których mogłyśmy
zobaczyć jak wygląda prowadzenie programów resocjalizacyjnych
i posłuchać wypowiedzi osadzonych biorących w nich udział. Ponadto dyskutowaliśmy
dużo o problemie samouszkodzeń w zakładach karnych i sposobach przeciwdziałania
samobójstwom w jednostkach penitencjarnych. Pan mjr zmotywował i zachęcił nas
by przy okazji kolejnej wizyty na terenie OISW Wrocław wybrać się także do
innych jednostek penitencjarnych. Wiemy że warto! To będzie dla nas kolejne
ważne penitencjarne doświadczenie!
Ponadto w dzień naszego przyjazdu trwało szkolenie
prowadzone przez Panią psycholog penitencjarną dla wychowawców w zakładach
karnych, w celu podwyższenia ich kwalifikacji i poprawy pracy w grupach z
osadzonymi. Podczas jednej z przerw Pani psycholog poświęciła dla nas chwilkę
czasu i opowiedziała o ważnych aspektach w pracy na stanowisku wychowawcy w zakładzie
karnym.
Ośrodek Golina jest piękny, wyciszający, pełen zieleni i
jezior. Było dla nas niesamowitą przyjemnością zobaczenia go na własne oczy!
Późnym popołudniem powróciłyśmy
pociągiem do Wrocławia, gdzie udałyśmy się na obiad i odpoczynek, a następnie
wspólną wymianę wrażeń. Kolejnego dnia w godzinach porannych, z żalem, ale i
pełne kolejnych pomysłów wracałyśmy do Rzeszowa.
We wstępnym planie wyjazdu było zaplanowane
spotkanie z więziennym kapelanem o.Kazimierzem Tyberskim, jednak nie udało się
tego zrealizować ze względu na tymczasową nieobecność o.Kazimierza we
Wrocławiu. Nic jednak straconego, ponieważ już planujemy kolejny wyjazd do
Wrocławia początkiem nowego semestru!
Wrocław oczarował nas wszystkich. Pobyt
w jednostkach penitencjarnych Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej we
Wrocławiu był dla nas ogromnym doświadczeniem penitencjarnych, które z
pewnością zaprocentuje w przyszłej pracy zawodowej. Było warto!
Dyrektorom goszczących nas zakładów karnych oraz
funkcjonariuszom, którzy się nami opiekowali podczas naszego pobytu na terenie
OISW Wrocław oraz naszej Pani opiekun Dr Monice Badowskiej – Hodyr serdecznie
dziękujemy! Był to czas wyjątkowy, do którego
z radością będziemy wracać – w praktyce już wkrótce!
poniedziałek, 23 czerwca 2014
Montelupich zdobyte
Studentki
Sekcji Penitencjarnej w Areszcie Śledczym na Montelupich …
Być częścią historii choć przez chwilę …
Być częścią historii choć przez chwilę …
Dnia
5 maja 2014r. studentki Sekcji
Penitencjarnej wraz z opiekunem dr
Moniką Badowską-Hodyr odwiedziły Areszt Śledczy w Krakowie, najbardziej
znaną w całej Polsce jednostkę penitencjarną. Na miejsce pod Areszt Śledczy dotarłyśmy
punktualnie o godzinie 9.00. Po dopełnieniu
wszelkich formalności całą grupą wraz z jednym z funkcjonariuszy udałyśmy się
na teren Aresztu Śledczego.
Na samym początku
zapoznałyśmy się z historią „Montelupich”. Dowiedziałyśmy się, że podczas II
wojny światowej gestapo przetrzymywało tam głównie więźniów będących
w trakcie śledztwa, a także osoby zatrzymane w łapankach i pozostające do dyspozycji władz policyjnych. Z więzienia przy Montelupich wysyłano również liczne transporty do obozów koncentracyjnych. Prowadzono brutalne przesłuchania w nieludzkich warunkach oraz wykonywano liczne egzekucje na terenie samego więzienia, jak i w jego najbliższej okolicy. Jedyną formą kontaktu pomiędzy więźniami a ich rodzinami były grypsy - informacje zapisane na kawałku papieru lub materiału, które były przemycane przed pracowników, strażników, siostry zakonne czy więźniów mających możliwość pracy na zewnątrz. Oprócz dużej śmiertelności spowodowanej złymi warunkami bytowymi, na terenie więzienia miały miejsce egzekucje. Zazwyczaj więźniów uśmiercano pojedynczym strzałem w klatkę piersiową, skroń, kark lub potylicę. Świadkowie wspominają, iż na terenie więzienia egzekucje przeprowadzano nawet kilka razy w tygodniu. Ponadto dokonywano szeregu masowych mordów poza terenem więziennym. Zamordowanych chowano w bezimiennych mogiłach, najczęściej na pobliskim Cmentarzu Rakowickim. „Montelupich” ma swoje tajemnice, największe z okresu kiedy przy „Montelupich” urzędowało NKWD, zamordowani zabierali tajemnice swej śmierci do mogił.
w trakcie śledztwa, a także osoby zatrzymane w łapankach i pozostające do dyspozycji władz policyjnych. Z więzienia przy Montelupich wysyłano również liczne transporty do obozów koncentracyjnych. Prowadzono brutalne przesłuchania w nieludzkich warunkach oraz wykonywano liczne egzekucje na terenie samego więzienia, jak i w jego najbliższej okolicy. Jedyną formą kontaktu pomiędzy więźniami a ich rodzinami były grypsy - informacje zapisane na kawałku papieru lub materiału, które były przemycane przed pracowników, strażników, siostry zakonne czy więźniów mających możliwość pracy na zewnątrz. Oprócz dużej śmiertelności spowodowanej złymi warunkami bytowymi, na terenie więzienia miały miejsce egzekucje. Zazwyczaj więźniów uśmiercano pojedynczym strzałem w klatkę piersiową, skroń, kark lub potylicę. Świadkowie wspominają, iż na terenie więzienia egzekucje przeprowadzano nawet kilka razy w tygodniu. Ponadto dokonywano szeregu masowych mordów poza terenem więziennym. Zamordowanych chowano w bezimiennych mogiłach, najczęściej na pobliskim Cmentarzu Rakowickim. „Montelupich” ma swoje tajemnice, największe z okresu kiedy przy „Montelupich” urzędowało NKWD, zamordowani zabierali tajemnice swej śmierci do mogił.
Po części
historycznej, która podziałała na nas refleksyjnie, mogłyśmy zapoznać się
z całością Aresztu Śledczego w który znajdują się: Ośrodek Diagnostyczny, Oddział Psychiatrii Sądowej, Oddział Chorób Wewnętrznych także Oddział Chirurgiczny Ogólny oraz Pracownia usg, rtg i gastroskopii. Miałyśmy okazję zobaczyć spacerniak, także pięknie malowaną Kaplicę więzienną. W trakcie wizyty pojawiło się wiele pytań, na które otrzymałyśmy wyczerpujące odpowiedzi. Zapewne taka właśnie konfrontacja praktyki penitencjarnej z teorią resocjalizacji jest dla nas bezcennym doświadczeniem, które zaprocentuje w przyszłej pracy zawodowej.
z całością Aresztu Śledczego w który znajdują się: Ośrodek Diagnostyczny, Oddział Psychiatrii Sądowej, Oddział Chorób Wewnętrznych także Oddział Chirurgiczny Ogólny oraz Pracownia usg, rtg i gastroskopii. Miałyśmy okazję zobaczyć spacerniak, także pięknie malowaną Kaplicę więzienną. W trakcie wizyty pojawiło się wiele pytań, na które otrzymałyśmy wyczerpujące odpowiedzi. Zapewne taka właśnie konfrontacja praktyki penitencjarnej z teorią resocjalizacji jest dla nas bezcennym doświadczeniem, które zaprocentuje w przyszłej pracy zawodowej.
Areszt
Śledczy w Krakowie
źródło: http://sw.gov.pl/pl/okregowy-inspektorat-sluzby-wieziennej-krakow/areszt-sledczy-krakow/index.htm
źródło: http://sw.gov.pl/pl/okregowy-inspektorat-sluzby-wieziennej-krakow/areszt-sledczy-krakow/index.htm
niedziela, 16 marca 2014
UWAGA
NKP Sekcja Penitencjarna serdecznie zaprasza do Tarnowa na spotkania dotyczące tematyki penitencjarnej i pokaz etiud Janusza Mrozowskiego!
Kino Millenium
DODATKOWO
Z przyjemnością informujemy, iż projekt NKP Sekcji
Penitencjarnej na (jubileuszowy) X Obóz Naukowy w Zakładzie Karnym Łupków
połączony z sympozjum naukowym otrzymał dofinansowanie z Uniwersytetu
Rzeszowskiego!
Obóz jest planowany na początek października 2014r.
sobota, 22 lutego 2014
Spotkanie sekcji
ZAPRASZAMY NA PIERWSZE SPOTKANIE SEKCJI PENITENCJARNEJ
W SEMESTRZE LETNIM
Wszystkich studentów zainteresowanych tematyką penitencjarną!
5 marca o godzinie 17.00 w sali 120
Wydział Pedagogiczny
ul. Ks. Jałowego 24
środa, 12 lutego 2014
,,PODBÓJ ARESZTU ŚLEDCZEGO SANOK"
W dniu 21
stycznia 2014r. studenci Sekcji Penitencjarnej wraz z opiekunem
dr Moniką Badowską-Hodyr odwiedzili Areszt Śledczy Sanok. Wyjazd z Rzeszowa odbył się już o godzinie 6.45 z dworca głównego PKS, by kilka minut przed godziną 9.00 być pod bramą Aresztu Śledczego. W jednostce tej studentki Sekcji Penitencjarnej Uniwersytetu Rzeszowskiego były po raz pierwszy. Dla administracji Aresztu również było to pierwsze doświadczenie, gdyż nie gościli do tej pory u siebie jeszcze studentów, chociaż odwiedzali ich w grupach zorganizowanych uczniowie szkół średnich.
dr Moniką Badowską-Hodyr odwiedzili Areszt Śledczy Sanok. Wyjazd z Rzeszowa odbył się już o godzinie 6.45 z dworca głównego PKS, by kilka minut przed godziną 9.00 być pod bramą Aresztu Śledczego. W jednostce tej studentki Sekcji Penitencjarnej Uniwersytetu Rzeszowskiego były po raz pierwszy. Dla administracji Aresztu również było to pierwsze doświadczenie, gdyż nie gościli do tej pory u siebie jeszcze studentów, chociaż odwiedzali ich w grupach zorganizowanych uczniowie szkół średnich.
Po
dopełnieniu wszelkich formalności, już na terenie Aresztu powitał nas Pan
Dyrektor Aresztu Śledczego w Sanoku, ppłk. Adam Zarzyczny, psycholog
penitencjarny ppor. Łukasz Matusz oraz Kierownik Działu Penitencjarnego kpt.
Janusz Wańcowiat.
Na początku
spotkania/wizyty studyjnej zaprezentowano nam jednostkę penitencjarną na tle
innych jednostek Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Rzeszowie. Także
wszelkie regulacje i przepisy stanowiące o jej roli i zdaniach realizowanych w
pracy z osobami odbywającymi karę pozbawienia wolności i tymczasowo aresztowanymi.
Pan psycholog penitencjarny przybliżył nam swoje obowiązki i opowiedział o
praktycznej stronie pracy z osadzonymi. Począwszy od przedstawienia nam
„oficjalnej” i prawnej strony swojego stanowiska, a skończywszy na zaprezentowaniu
ciekawostek codzienności penitencjarnej i przybliżeniu nieszablonowych zachowań swoich podopiecznych. Dowiedzieliśmy
się m.in. iż do osadzonych trzeba podchodzić z pewnym dystansem, ale także
kredytem zaufania, że większość z nich nie traktuje psychologa penitencjarnego
jako funkcjonariusza Służby Więziennej, chociaż nim jest, chociażby ze względu
na to, iż nie ma on na sobie munduru podczas codziennej pracy, ale ubranie
cywilne, co automatycznie zmniejsza dystans i nadaje rozmowie bardziej interpersonalny
charakter. Jest to bardzo ważne, pomocne w rozmowach i podejściu do osadzonych oraz w rozwiązywaniu różnych konfliktów. Zadawaliśmy
sporo pytań, bowiem już podczas podróży pojawiały się dyskusje na różne
penitencjarne problemy, nurtujące nas przyszłych pedagogów resocjalizacyjnych.
Otrzymywaliśmy satysfakcjonujące odpowiedzi i z pewnością będzie to w
przyszłości owocowało zarówno w pracy zawodowej, jak i w dalszym toku studiowania.
Podczas pobytu mieliśmy także
możliwość porozmawiania z jednym z panów osadzonych, który odbywał swój trzeci
rok kary. Był to młody człowiek, który podzielił się
z nami swoimi refleksjami na temat izolacji więziennej, planów na przyszłość, co chciałby zmienić i co zmienił z perspektywy czasu i dotychczasowego doświadczenia. Zapewnił nas, że dla człowieka wolnego przymusowe odizolowanie jest doświadczeniem przykrym, pozostawiającym ślad w psychice i nie można się do tego stanu przyzwyczaić nawet po kilku latach. Człowiek ,,za kratami” uczy się bardzo dobrej obserwacji i nabiera dystansu do ludzi. Potrafi rozpoznawać emocje, mimikę, gesty, bo jest to niezbędne, by poradzić sobie w więziennym środowisku. Nasz rozmówca był w trakcie uzupełniania swojego wykształcenia średniego i zrobił na nas naprawdę pozytywne wrażenie swoja postawą i podejściem zarówno do nas jak i do siebie oraz przyszłości i swoich planów.
z nami swoimi refleksjami na temat izolacji więziennej, planów na przyszłość, co chciałby zmienić i co zmienił z perspektywy czasu i dotychczasowego doświadczenia. Zapewnił nas, że dla człowieka wolnego przymusowe odizolowanie jest doświadczeniem przykrym, pozostawiającym ślad w psychice i nie można się do tego stanu przyzwyczaić nawet po kilku latach. Człowiek ,,za kratami” uczy się bardzo dobrej obserwacji i nabiera dystansu do ludzi. Potrafi rozpoznawać emocje, mimikę, gesty, bo jest to niezbędne, by poradzić sobie w więziennym środowisku. Nasz rozmówca był w trakcie uzupełniania swojego wykształcenia średniego i zrobił na nas naprawdę pozytywne wrażenie swoja postawą i podejściem zarówno do nas jak i do siebie oraz przyszłości i swoich planów.
Następnie udaliśmy się z Panem
psychologiem już bezpośrednio na teren ścisły Aresztu. Było to niesamowicie
ciekawe doświadczenie, uzupełniające dodatkowo naszą wiedzę, mobilizujące do
ponownych przemyśleń na temat osadzonych, pracy w Służbie Więziennej oraz rozbudzające
naszą ciekawość problemów penitencjarnych. Z pewnością wiedza, którą mieliśmy
możliwość zdobyć będąc w Areszcie Śledczym w Sanoku przyniesie nam wszystkim w
przyszłości wartość poznawczą z perspektywy wzbogacenia naszego doświadczenia
praktycznego.
W imieniu studentów Sekcji
Penitencjarnej NKP Uniwersytetu Rzeszowskiego chciałabym ponownie podziękować Dyrektorowi
Aresztu Śledczego w Sanoku Panu ppłk. Adamowi Zarzycznemu, Kierownikowi Działu
Penitencjarnego kpt. Januszowi Wańcowiatowi oraz Panu psychologowi penitencjarnemu
ppor. Łukaszowi Matuszowi za ciepłe przyjęcie i podzielenie się z nami swoimi
doświadczeniami oraz za poświęcony czas!
Gorące podziękowania przede
wszystkim dla naszej Pani Opiekun dr Monice Badowskiej-Hodyr za zorganizowanie
wyjazdu!
Studenci Sekcji Penitencjarnej POZDRAWIAJĄ!
Link do AŚ Sanok. Zapraszamy:
czwartek, 16 stycznia 2014
Przedstawienie ,,zza krat"
Dorota Cisek
Sekcja Penitencjarna NKP
Każdy z nas ma taki kwiat w
duszy.
I Ty też. Kwiat Twojego
sumienia.
Jeżeli wieczorem w Twojej
duszy jest ciemno,
smutno i zimno, to
znaczy, że Twój dzień,
który przeszedł, nie
był dobry.
A jeżeli wieczorem
jesteś szczęśliwy,
Twoja dusza napełniona
jest szczęściem,
światłem, muzyką,
to znaczy, że Twój
dzień był dobry ! :)
Czwarty rok tradycji!!!
W dniu 22 grudnia 2013r. w niedzielę tradycyjnie odbył się spektakl pt. „Jest taki kwiat” w Zakładzie Karnym w
Rzeszowie z okazji Świąt Bożego Narodzenia dla rodzin osób odbywających karę
pozbawienia wolności.
Studenci Sekcji Penitencjarnej NKP, wraz z opiekunem dr Moniką
Badowską-Hodyr skrupulatnie przez kilka tygodni przygotowywali się, by wraz z
panami osadzonymi
z oddziału półotwartego by odegrać świąteczne przedstawienie.
z oddziału półotwartego by odegrać świąteczne przedstawienie.
Ważne było nie tylko samo nauczenie się ról, odegranie ich, ale również
przygotowanie dekoracji oraz zorganizowanie kostiumów.
Panowie osadzeni bardzo chętnie udzielali się w przygotowaniach i z
zaangażowaniem brali udział w organizowanych spotkaniach.
Kostiumy do spektaklu zostały pożyczone z Teatru im. Wandy Siemaszkowej
w Rzeszowie, dzięki przychylności Dyrektora Teatru Pana Remigiusza Cabana. Tego roku urozmaiceniem były również niebanalne peruki, które bardzo dopasowały się do panów odgrywających swoje role!
w Rzeszowie, dzięki przychylności Dyrektora Teatru Pana Remigiusza Cabana. Tego roku urozmaiceniem były również niebanalne peruki, które bardzo dopasowały się do panów odgrywających swoje role!
Panowie osadzeni odgrywali wszystkie role męskie spektaklu, zaś my, studentki
z Sekcji Penitencjarnej NKP – role damskie. Pomimo tego, iż nikt z nas nie należy do „elity aktorstwa” to przedstawienie zrobiło pozytywne wrażenie, a dla oglądających ją dzieciaków było to wyjątkowe przeżycie i doświadczenie. Dodatkowo do dwóch panów osadzonych przyjechała rodzina co było dla nich jeszcze większym motorem do tego, by wypaść jak najlepiej. Współpraca okazała się bezproblemowa i bardzo interesująca.
z Sekcji Penitencjarnej NKP – role damskie. Pomimo tego, iż nikt z nas nie należy do „elity aktorstwa” to przedstawienie zrobiło pozytywne wrażenie, a dla oglądających ją dzieciaków było to wyjątkowe przeżycie i doświadczenie. Dodatkowo do dwóch panów osadzonych przyjechała rodzina co było dla nich jeszcze większym motorem do tego, by wypaść jak najlepiej. Współpraca okazała się bezproblemowa i bardzo interesująca.
Aktorzy odegrali swoje role bardzo
dobrze, a kilka minimalnych potknięć w tekście zostało nadrobione improwizacją,
co nadało przedstawieniu jeszcze ciekawszy urok.
Zarówno dla nas jak i osadzonych było to ogromne przeżycie, wymagające
nakładu naszej pracy, aczkolwiek dające ogromną satysfakcję, gdy widzi się
szczęśliwe dziecięce buzie. Kolejne, już czwarte doświadczenie z obszaru
twórczej resocjalizacji, które wzbogaciło nasz warsztat przyszłych pedagogów
penitencjarnych.
Składamy
ogromne podziękowanie dla Pana Dyrektora Zakładu Karnego w Rzeszowie,
ppłk
Roberta Koguta, kadrze Zakładu Karnego w Rzeszowie oraz dla dr Moniki
Badowskiej–Hodyr za danie nam możliwości
uczestniczenia w tak niezwykłym przedsięwzięciu!
poniedziałek, 25 listopada 2013
Klimat świąt ,,za kratami"
…czyli spektakl w
Zakładzie Karnym w Rzeszowie
Dzięki
przychylności Pana Dyrektora Zakładu Karnego w Rzeszowie,
Pana ppłk Roberta Koguta, przygotowujemy już po raz czwarty świąteczny spektakl dla dzieci mężczyzn odbywających karę pozbawienia wolności w Rzeszowie.
Pana ppłk Roberta Koguta, przygotowujemy już po raz czwarty świąteczny spektakl dla dzieci mężczyzn odbywających karę pozbawienia wolności w Rzeszowie.
W piątek 22
listopada 2013r. o godzinie 16.00 odbyło się pierwsze w tym roku akademickim
spotkanie studentów naszej Sekcji, wraz z panią opiekun dr Moniką Badowską–
Hodyr w Zakładzie Karnym w Rzeszowie z osadzonymi w celu zorganizowania kolejnego
spektaklu pt. ,,Jest taki kwiat...” dla dzieci i rodzin osadzonych z okazji Świąt
Bożego Narodzenia.
Na spotkaniu
zostały rozdzielone role do przestawienia i pierwsze wspólne odczytanie
kwestii.
Osadzeni
podejmujący się tego przedsięwzięcia nie są dobierani pod względem przestępstwa
jakie popełnili. Jest to zależne jedynie od ich chęci i postawy wobec naszego
pomysłu. Młodsi, starsi, w średnim wieku…
Doświadczenie
jakim jest współpraca studentów wraz z odbywającymi karę pozbawienia wolności
każdego roku wywołuje wiele emocji. Dzięki temu możemy bliżej poznać warsztat
pracy penitencjarnej, realizować w praktyce teorie resocjalizacji
penitencjarnej, wzbogacając swoje przygotowanie do pracy pedagoga
penitencjarnego.
Tego roku
współpracujemy z oddziałem półotwartym Zakładu Karnego w Rzeszowie. Panowie
chętnie podzielili się rolami i już na pierwszym spotkaniu zadeklarowali chęć
zaangażowania w przedsięwzięcie. Przedstawienie ,,Jest taki kwiat...”
przygotowane jest przede wszystkim dla dzieci, które w ten świąteczny czas
odwiedzać będą swoich ojców, braci...
Kolejna próba
planowana jest na 28 listopada 2013r. (czwartek) – godz. 16.00.
W razie zmian –
ogłoszenie zostanie wywieszone na gazetce penitencjarnej!
Spotkania Sekcji w związku z realizowanym spektaklem w grudniu odbywać się będą w ramach prób w Zakładzie Karnym w Rzeszowie w czwartki o godzinie 16.00, a w styczniu odbywać się będą w czwartki w sali 120 o godzinie 18.30
,,Działanie sztuki polega na zdolności ludzi do zarażanie się uczuciami
innych ludzi.”
Lew Mikołajewicz Tołstoj
piątek, 18 października 2013
KOLEJNA PRZYGODA PENITENCJARNA ZA NAMI !
IX PENITENCJARNY OBÓZ NAUKOWY
Zakład Karny Łupków
27 września 2013r. – 4 października 2013r.
W dniach od 27 września 2013r. do 4
października 2013r. odbył się
IX Penitencjarny Obóz Naukowy studentów Sekcji Penitencjarnej NKP Uniwersytetu Rzeszowskiego. W imieniu studentów Sekcji Penitencjarnej NKP oraz naszej Pani Opiekun dr Moniki Badowskiej-Hodyr dziękujemy za wsparcie finansowe naszego projektu prof. dr. hab. Sylwestrowi Czopkowi, Prorektorowi ds. nauki w Uniwersytecie Rzeszowskim.
IX Penitencjarny Obóz Naukowy studentów Sekcji Penitencjarnej NKP Uniwersytetu Rzeszowskiego. W imieniu studentów Sekcji Penitencjarnej NKP oraz naszej Pani Opiekun dr Moniki Badowskiej-Hodyr dziękujemy za wsparcie finansowe naszego projektu prof. dr. hab. Sylwestrowi Czopkowi, Prorektorowi ds. nauki w Uniwersytecie Rzeszowskim.
Dwunastu uczestników Sekcji Penitencjarnej, wraz z opiekunem dr Moniką
Badowską–Hodyr miało możliwość udziału w warsztatach penitencjarnych na terenie
Zakładu Karnego w Łupkowie, a także w Oddziale Zewnętrznym w Moszczańcu.
Wszystko rozpoczęło się 27 września 2013r. kiedy to
wyruszyliśmy do Sanoka, gdzie czekała nas przesiadka do miejsca docelowego –
Łupków. Każdy z nas już wcześniej miał możliwość zobaczenia przynajmniej jednej
jednostki penitencjarnej pod względem pracy penitencjarnej, struktury i
organizacji, ale dla wszystkich było to pierwsze tego typu doświadczenie - Obóz
Penitencjarny w Łupkowie.
Spragnieni wiedzy, wrażeń, nowych doświadczeń z niecierpliwością
dojechaliśmy do Łupkowa. Podróż była dosyć długa i wywoływała różne emocje
dzięki pięknym krajobrazom, krętej drodze, wybojach, ale przecież wiedzieliśmy,
że Łupków to taki mały koniec świata. Było warto!
Po dotarciu na miejsce zostaliśmy serdecznie
powitani przez Pana Dyrektora Zakładu Karnego w Łupkowie ppłk. Marka Grabka. Po
krótkim odpoczynku po podróży Pani
dr Monika przeprowadziła z nami spotkanie organizacyjne i zapoznała nas z zarysem planów na najbliższy tydzień.
dr Monika przeprowadziła z nami spotkanie organizacyjne i zapoznała nas z zarysem planów na najbliższy tydzień.
Zakład Karny Łupków jest jednostką
półotwartą przeznaczoną dla recydywistów penitencjarnych. Funkcjonuje nie tylko
jako Zakład Karny w Łupkowie, ale także jako Oddział Zewnętrzny w miejscowości Moszczaniec,
gdzie również mieliśmy przyjemność zawitać podczas naszego wyjazdu. Liczy
łącznie sześć pawilonów, a jego pojemność to 579 miejsc. Z czego 262 miejsca liczy ZK Łupków (w tym 3
pawilony mieszkalne), a 317 miejsc OZ
Moszczaniec (również z 3 pawilonami mieszkalnymi). Początek pobytu na terenie
Zakładu Karnego Łupków, z uwzględnieniem wszelkich procedur, to spotkanie z
Panem Dyrektorem Zakładu Karnego ppłk. Markiem Grabkiem, Kierownikiem Działu
Penitencjarnego mjr. Ryszardem Szczudlikiem oraz Oficerem Prasowym Jednostki,
mjr. Henrykiem Antoniewiczem. Zostaliśmy oficjalnie bardzo serdecznie powitani,
na spotkaniu zaprezentowany został Zakład Karny Łupków na tle innych jednostek
penitencjarnych Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Rzeszowie pod
względem prowadzonych oddziaływań penitencjarnych. Pani dr Monika
Badowska-Hodyr zwróciła uwagę na szczegóły naszego pobytu, z uwzględnieniem
realizacji dwóch projektów badawczych:
Projekt I - Skuteczność środków
oddziaływania penitencjarnego w opiniach osób odbywających karę pozbawienia
wolności.
Projekt II - Wolontariat jako znaczące
ogniwo w procesie resocjalizacji penitencjarnej.
Wychowawcy, funkcjonariusze chętnie dzielili się z nami swoimi
doświadczeniami. Zarówno tymi przykrymi, jak i tymi, które „uskrzydlają”.
Chętnie odpowiadali na nasze pytania, przybliżyli praktyczną część pracy.
Zapoznali nas z celami i zadaniami realizowanymi w pracy penitencjarnej z
osadzonymi, ze środkami oddziaływań penitencjarnych stosowanymi wobec
skazanych, jak np. zatrudnienie, działania społeczne, zajęcia
kulturalno-oświatowe, czy podtrzymywanie kontaktów z rodziną i środowiskiem
zewnętrznym.
Opowiedzieli wiele o tym, o czym w książkach nie przeczytamy i uwrażliwili,
iż jest to praca odpowiedzialna, trudna. Praca urzędowa, ale przede wszystkim praca
z człowiekiem i wymaga poświęcenia, zaangażowania, a także wiele odwagi i trzeba być przygotowanym w niej na najróżniejsze sytuacje.
Oddział Zewnętrzny w Moszczańcu również powitał nas serdecznie. Po Jednostce
oprowadził nas mjr Wiesław Potasiewicz, zaznajamiając nas z całą strukturą,
równocześnie opowiadając niecodzienne sytuacje, przydarzające się często w
pracy „za murami”, odpowiadając wyczerpująco na nasze pytania i dzieląc się
swoim cennym, długoletnim doświadczeniem zawodowym. Mogliśmy przyjrzeć się
bliżej prowadzonej terapii dla osób nadużywających alkoholu, a także uczestniczyliśmy
w posiedzeniu Komisji Penitencjarnej, co było dla nas wszystkich bardzo cennym
i ciekawym doświadczeniem!
Poza intensywnym poznawaniem pracy penitencjarnej, wzbogacaniu naszego
warsztatu pracy, przeprowadziliśmy badania naukowe w ramach realizacji dwóch
projektów badawczych. Za zgodę na przeprowadzenie badań Panu Dyrektorowi
Zakładu Karnego w Łupkowie ppłk. Markowi Grabkowi serdecznie dziękujemy! Wyniki zostaną wkrótce
opublikowane J
Było to dla nas równie ciekawe i ważne doświadczenie w poznawaniu warsztatu pracy
badawczej pedagoga badającego rzeczywistość penitencjarną. Zadanie niełatwe –
ale się udało!
Po zajęciach typowo praktycznych na terenie Zakładu Karnego w Łupkowie
oraz w Oddziale Zewnętrznym w Moszczańcu, popołudniami i wieczorami dzieliliśmy się
nawzajem spostrzeżeniami, uwagami, przemyśleniami, refleksjami penitencjarnymi.
Wieczory te zostały wzbogacone przez Panią dr Monikę elementami filmowymi z
tematyki trudnej, penitencjarnej, resocjalizacyjnej – dyskusje były bardzo
gorące! Niezapomnianym dodatkowym przeżyciem były zajęcia na Strzelnicy, którą
dysponuje Zakład Karny w Łupkowie. W wolnych chwilach wybieraliśmy się na wspólne spacery szlakami w
głąb bieszczadzkiej dziczy, co pomagało jeszcze bardziej wczuć się w tamtejszy
wyjątkowy klimat.
Jednak nic nie trwa wiecznie!
IX Penitencjarny Obóz Naukowy już za nami. Był to czas zdobywania cennych
doświadczeń praktycznych, spotkań z praktykami penitencjarnymi dla których
praca jest pasją, wykonują ją z ogromnym zaangażowaniem i tym właśnie
zaangażowaniem i pasją nas zarazili!
Z naszej strony jako studentów
chcielibyśmy oficjalnie i bardzo serdecznie podziękować za poświęcony czas,
cenne uwagi i zdobyte doświadczenie przede wszystkim Dyrektorowi Zakładu
Karnego ppłk. Markowi Grabkowi, mjr. Ryszardowi Szczudlikowi, mjr. Henrykowi
Antoniewiczowi, wszystkim funkcjonariuszom oraz naszej Pani Opiekun dr Monice
Badowskiej–Hodyr !!!
Tak cenne doświadczenia
penitencjarne z pewnością pomogą nam w przyszłości
konstruktywnie realizować się w pracy zawodowej!
wtorek, 8 października 2013
Pierwsze spotkanie Sekcji Penitencjarnej 2013/2014
Wakacje już za nami! Przed nami kolejne wyzwania, cele, plany i doświadczenia.
Wypoczęci i spragnieni wrażeń!
Gorąco zapraszamy na pierwsze, organizacyjne spotkanie Sekcji Penitencjarnej w roku akademickim 2013/2014, które odbędzie się:
10 października 2013r w sali 120 o godzinie 17 !
Na spotkaniu tym omówimy plany i pomysły na nadchodzący rok.
Wszystkich zainteresowanych tematyką penitencjarną serdecznie zapraszamy do udziału w spotkaniu!
Studenci, wraz z Opiekunem Sekcji dr Moniką Badowską-Hodyr.
Subskrybuj:
Posty (Atom)















